Sushi - jeść, czy nie jeść?


Moda na jadanie sushi wydaje się być nieprzemijająca. Mimo swojej prostoty i dużej dostępności używanych surowców, sushi uchodzi za wyjątkowe, pasujące na każdą okazję, a nawet ekskluzywne. Teoretycznie większość używanych produktów jest nisko przetworzona, przynajmniej za takie uchodzi. Przez większość z nas sushi kojarzone jest raczej ze zdrowym daniem, mimo że (co istotne dla branży fitness) nie wszystkie dania sushi są policzalne.


To japońskie danie składa się głównie z gotowanego ryżu, wodorostów, surowej, gotowanej lub wędzonej ryby i warzyw, często możemy spotkać także owoce morza. Praktycznie nigdzie nie używa się już fermentowanych ryb, które niegdyś dominowały w tego typu potrawach. Najczęściej stosowanymi dodatkami jest ocet ryżowy, sos sojowy, wasabi, marynowany imbir, cukier i sól. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda OK, jednak naszą rolą i celem tego artykułu jest nie tylko omówienie zalet sushi, ale przede wszystkim doradzanie Wam jak dobierać produkty by uzyskać maksimum korzyści zdrowotnych przy jednoczesnym zachowaniu fantastycznego smaku.


Tak jak wspomniałam wcześniej, głównym składnikiem sushi jest ryż. W branży fitness ryż jest jednym z najczęściej jadanych węglowodanów. Oprócz kurczaka i brokułów, ryż jest głównym składnikiem wielu dietetycznych posiłków. Niby nie ma się do czego przyczepić, ale jednak… W recepturach sushi, stosuje się biały oczyszczony ryż, który pozbawiony jest błonnika, witamin i minerałów. Oprócz tego ryż znajdujący się w sushi, gotowany jest z cukrem, aby dodać mu lepszego smaku. Kombinacja ta powoduje, że tak przygotowany ryż traci znamiona produktu dietetycznego. Co zrobić? Jeśli to możliwe przyrządzaj samodzielnie sushi w domu lub zamawiaj w restauracji ryż nieoczyszczony, dziki oraz bez dodatku cukru.


Sushi może zawiera sporo soli. Oprócz cukru dodawanego do ryżu, smak poprawia także niemała ilość soli. Dużą zawartość soli posiadają także ryby, szczególnie te wędzone. Kolejnym składnikiem, którym obfituje w ten dodatek jest sos sojowy. Dlatego, jeśli danie ma być bardziej fit, zamiast ryb wędzonych, wybieraj rolki z rybą pieczoną lub surową, a sosu sojowego używaj z umiarem.


Niejednokrotnie słyszałyście o rtęci oraz toksynach zawartych w rybach i owocach morza. Ten problem może także dotyczyć sushi. Najniższą zawartością rtęci i toksyn charakteryzuje się łosoś, pstrąg, krab, ośmiornica oraz węgorze. Jeśli to możliwe wybieraj wymienione surowce. Należy też zwrócić uwagę, że istnieje pewne ryzyko związane z surowymi rybami. Surowe ryby mogą zawierać bakterie Vibrio i pasożyty. Jeśli nie kupujesz ryb sama i nie jesteś pewna ich pochodzenia lub świeżości, staraj się jeść w restauracjach, które znane są z wysokiego standardu sanitarnego.


Co z zawartością tłuszczu? Jeśli Twoim celem jest zachowanie niskiej wagi ciała lub jesteś akurat w okresie redukcji, nie wybieraj dań z dodatkiem sosów i tłustych serów, które często są dodatkiem do sushi. Unikaj także dań z dodatkiem tempury, która przygotowywana jest na głębokim tłuszczu.


Podsumowanie


Jeśli zapamiętasz kilka porad z tego artykułu z pewnością każdą kolejną wizytę w sushi barze uczynisz zdrowszą i bardziej korzystną dla Twojej sylwetki. Nie objadaj się ryżem, nie nadużywaj sosu sojowego, chętniej sięgaj po dania z wodorostami, rybami pieczonymi, nie odmawiaj sobie marynowanego imbiru, uzupełniaj posiłki dużą ilością warzyw. Warto też zapytać kelnera o prawdziwe wasabi, a nie pastę chrzanową imitująca wasabi.


 


Inez Gorońska


Team FitWomen

OCEŃ ARTYKUŁ:
0 / 5 5 0
SFD
Było o nas głośno w:

Płatności obsługują

Nasi partnerzy logistyczni